środa, 31 października 2012

Pomysły na powieści...

Czasami moje pomysły na powieści mnie denerwują. 
Mam plany na powieść tak dopracowaną jak "Harry Potter" (Boże, na co ja się porywam?). Ale co muszę zrobić, żeby ją dopracować?
Przeglądać zdjęcia PAJĄKÓW!
Nie, żebym się bała czy coś, ale po prostu te ich oczy... Te włoski na odnóżach... Brzydzi mnie to. Nie lubię tych stworzeń, one nie lubią mnie. W porządku. Dlaczego więc pakuję się w coś takiego?

Może ktoś zna takie uciążliwe uczucie, że chce się zapomnieć, ale za nic nie można? To coś ewoluuje w twojej głowie, przybiera różne obrazy, aż w końcu staje się tak natrętne, że trzeba to wyrzucić z siebie. Zapisać.
 To jeden z tego typu pomysłów.
Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć sobie powodzenia, a wszystkim czytelnikom Wesołego Halloween (jeśli obchodzicie)!

*

Tak w ogóle dzisiaj obchodzimy 31. rocznicę zakończenia Pierwszej Wojny Czarodziejów. Potterheadzi zrozumieją!
RIP Lily & James Potter [*]

1 komentarz:

  1. Uczucie znajome, a co do powieści to życzę powodzenia! <3

    OdpowiedzUsuń